Mandaty za parkowanie na Wojska Polskiego – mieszkańcy tej ulicy są oburzeni

15:48

12 października 2016

Piotr Kuśnierz

Dziennikarz Radia Zielona Góra

p.kusnierz@rzg.pl

(Visited 8 764 times, 1 visits today)

Dwie interwencje zielonogórskiej policji i ponad 60 mandatów. Mieszkańcy alei Wojska Polskiego mają dość. Lokatorzy bloków 80, 82 i 84 są zdziwieni, że muszą płacić za to, że zostawiają auta na chodnikach.

Jak tłumaczą, parking przy pralni na Wojska Polskiego jest za mały. Policja dwukrotnie, 26 września i 7 października, zostawiała za szybami zaparkowanych samochodów zawiadomienie o zgłoszenie się na komendę. Chodzi o około 300 metrowy odcinek. Mówią zbulwersowani mieszkańcy alei Wojska Polskiego.

Jak się okazuje miejsce zostało oznaczone na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa – stąd interwencje policji. Ponadto samochody stały zaparkowane głównie na chodnikach w strefie zamieszkania, co w myśl przepisów jest zabronione. Mówi Jarosław Tchorowski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Zielonej Górze.

Jest jednak wyjście z tej sytuacji. Dodatkowy parking, albo zmiana organizacji ruchu – ze strefy zamieszkania na strefę ruchu. To jednak należy do kompetencji Spółdzielni Mieszkaniowej, z którą mieszkańcy alei Wojska Polskiego nie mogą się porozumieć. O podobnej sprawie mówiliśmy już na naszej antenie tutaj.

(Visited 8 764 times, 1 visits today)

44 myśli na temat “Mandaty za parkowanie na Wojska Polskiego – mieszkańcy tej ulicy są oburzeni”

  1. Z tego co mi wiadomo większość samochodów wcale nie stała na chodnikach. Byłam dzisiaj na tym spotkaniu z Panem redaktorem i wg mnie wcale nie przytoczył słów mieszkańców „Lokatorzy bloków 80, 82 i 84 są zdziwieni, że muszą płacić za to, że zostawiają auta na chodnikach.” Każdy jak widać interpretuje tą sprawę jak mu wygodnie i byle nikomu nie podpaść. Jest to dojazd do przychodni, piekarni, szkoły i przedszkola i ciekawe gdzie Ci wszyscy ludzie mają stawiać samochody gdy nawet przyjadą na chwilę po dzieci choćby do przedszkola. Samych mieszkań jest tam około 300. Na każde piętro w wieżowcu przypada około 5 samochodów. Brak miejsc parkingowych to problem całej Zielonej Góry. Może ktoś wreszcie coś z tym zrobi, a nie tylko karać samych mieszkańców. Ot to się nazywa skuteczność policji. Tylko pieniądze z tych mandatów wcale nie zostały w Zielonej Górze. Wszystkie zasiliły Urząd Skarbowy w OPOLU .

  2. To jest skandal Prezydent nie zapewnia w mieście parkingów tylko bloki dla deweloperów a policjanci z miejskich pieniędzy wlepiają mandaty zielonogórzanom. ą gdzie mamy parkować za miastem.

  3. I bardzo dobrze w koncu ktos sie bierze e za takich co nie potrafia parkować auta bo kobiety z wozkiem co mają latać .

  4. Rozumiem, że parkowanie na chodnikach utrudnia życie pieszym, szczególnie rodzicom z wózkami. Sam nie lubię gdy ktoś blokuje mi przejście. Ale co pozostaje w sytuacji gdy liczba samochodów w mieście wzrasta, a miejsc parkingowych wręcz przeciwnie. Kierowców odstrasza się kolejnymi znakami zakazu lub mandatami. Miasto ani zarządcy osiedli się tym nie interesują, więc kierowcom pozostaje chyba parkowanie na ulicach. To znowu przyblokuje ruch uliczny i tak błędne koło się zamyka.

  5. No i teraz wielka afera, że tyle mandatów. A to świadczy tylko o tym jak ludzie parkują. Takie akcje powinny być przeprowadzane cyklicznie, jak „trzeźwy poranek”. W naszym mieście kierowcy są tak rozbrykani, że masakra. Czasami zwykły człowiek musi się przeciskać między autem na chodniku a krzakami. A co ma powiedzieć pieszy z wózkiem dla dzieci albo osoba na wózku inwalidzkim?Najlepsze tłumaczenia to są: „ja tylko na chwilę” A przez tą chwilę utrudnia przejście kilkunastu przechodnią.

  6. i bardzo dobrze ze posypały sie mandaty , czas najwyższy ,tam normalnie nie idzie przejechac bo samochody zastawiaja droge wraz z chodnikiem i powinno sie jesszcze wprowadzic droge jedno kierunkowa wjazd przy garazach na przeciwko byłego Luksmetu , a wyjazd z drugiej strony garazy na przeciwko centrali nasiennej

  7. Mnie to g… Interesuje dlaczego maja niszczyć chodniki zieleń czy nie mogę przejść spokojnie bo baran zatarasował chodnik brawo policja zakaz to zakaz

  8. Ta sprawa nie tyczy się tylko mieszkańców. Do Przychodni na Wyszyńskiego (w Mrowisku) przyjeżdżają ludzie z całej Zielonej Góry i okolic. W zaistniałej sytuacji ciekawe gdzie będziecie parkować jak wszystkie parkingi są zastawione a przy ulicy stawać nie wolno bo to strefa zamieszkania. A rodzice jak przyjadą na wywiadówkę do gimnazjum ? Policja już chyba zaciera ręce ile mandacików wlepi. Ostatnio nawet przy piekarni Grono wlepili 30 mandatów. Tam jest tylko chyba 6 miejsc wyznaczonych. W tym przypadku nie chodzi o autodrani tylko o jeden znak drogowy. Tam zamiast strefy zamieszkania powinna być strefa ruchu z wyznaczonymi miejscami do postoju.

  9. Zrozumcie to wreszcie, że 500plus samo się nie sfinansuje. I piszę tego w kontekście „wszystko wina PiSu”. Po prostu jeśli każda władza w jednym miejscu daje, to w innym musi zabrać.
    Kiedy w końcu otworzycie oczy i zrozumiecie, że nie ma nic za darmo?

  10. Za blokiem nr 80 gdzie jest miejsce na conajmniej 8 aut gdzie nikt nikomu nie wadzi, nie zastawia wjazdu i nie tarasuje przejscia – dlaczego nie mozna parkowac? Wzdluz ulicy rownolegle do chodnika kto komu przeszkadza??? Siedzi jakis baran w oknie i sobie klika mapke z nudow uprzykrzajac mieszkancom zycie! Gdzie miejsca dla inwalidow? Prosze nie pisac bzdur, ze auta tarasuja droge i nie ma jak przejsc. Miejsca jest wystarczajaco i dla pieszych i dla aut. Tyle lat nikomu to nie przeszkadzalo. Jakie to strefy zagrozenia? Paranoja. Zrobcie cos z tym w koncu.

  11. zbudowali dodatkowo bloki obok przedszkola, a parkingów niestety nie przybyło…

  12. Dzis znow posypaly sie mandaty! Prosze wydzielic miejsca parkingowe lub usunac znak strefy zamieszkania! Auta tak samo beda parkowac jak do tej pory a piesi nadal beda chodzic. W czym problem? Znak ogranicza predkosc do 20 km/h, po usunieciu go nikt szybciej nie pojedzie bo sie nawet nie da!

  13. Jest znak i koniec..Jak ludzie sie do znaków nie stosują to do kogo pretensje.? chcieli mieć auto pod oknem to za dobre miejsce trzeba płacić.Na Zastalowskie zapraszamy Policje przy wjezdzie do SP11 od Spawaczy tam równiez za znakiem B-40 pełno aut :)

  14. Zacznijmy od tego ze każdy deweloper budując dom powinien zapewnić po 2 miejsca parkingowe na sprzedawane mieszkanie.Sprawdżcie sobie w UM ile teraz muszą zapewnić miejsc i miejcie pretensje do UM i pana prezydenta :)

  15. A skąd kasiorka na 500+? Teraz będą sięgać do naszych kieszeni gdzie się da. Widać policja dostała nakaz robienia porządku i karania mandatami. Jestem za przestrzeganiem przepisów, ale trzeba to robić zawsze, a nie przez lata przymykać oczy, bo gdyby nie było wieloletniego przyzwolenia, to ludzie by tam nie stawali!Może na takim wielkim osiedlu warto parking piętrowy?

  16. Falubaz tylko żużlowy ! Precz z kopaną pod świetym cherbem ! pozdro z soli dla kumatych sienie traci.

  17. Pani Janino! To nie chodzi o to, żeby miec auta pod oknem, ale zeby miec w ogole gdzie zaparkowac! Na tym osiedlu nie ma parkingów! Jeden na 3 wieżowce! I jeszcze na nim stają jak za dwóch! Gdzie mamy auta zostawiać – w centrum?? Rozumiem, że jak ktoś komuś zastawi wyjazd, lub zaparkuje ograniczając przejście lub widok – mandat wlepic. Ale to są miejsca wokół bloku, w ktorych auta nikomu nie przeszkadzają, tylko znalazl sie jeden z drugim co mają garaż, lub nie mają auta i sobie wzywają policję dla zabawy!

  18. zamilcz analfabeto..nie da się już tego czytać :) poproś Matke Boską o rozum zamiast pisac posty na forum, zresztą nie na temat…

    co do sprawy… zarówno kierowcy jak i mieszkańcy tej części miasta powinni miec te same prawa, pomijam, że każdy z nas czasem musi gdzieś dojechać i miło gdy jest traktowany jako gość a nie jako intruz..prawda? odrobina życzliwości dla innych zamiast pseudospołecznej działalności z telefonem na policję w ręce..nie zachowujmy się jak kibole..pozdrawiam

  19. taki sam temat jak na Władysława IV. Wprowadzono znak „Strefa zamieszkania” bez uwzględnienia potrzeb i zwyczajów parkingowych mieszkańców, które nie zagrażają bezpieczeństwu i funkcjonalności osiedla. Bo niby ktoś zapomniał zawnioskować o znak pozwalający na parkowanie.
    I nagle milicja zjawia się z bloczkami mandatowymi. Ale jest dzielna i skuteczna! Ale mają wyniki wykrywalności wykroczeń!
    Milicjanci, zaczynacie przypominać straże fotoradarowe w najgorszym wydaniu.

  20. Przez lata parkujemy tam auta , nigdy nikomu nic nie przeszkadzało , nikt nigdy nie wzywał policji to tego typu spraw. Każdy narzeka na policję a sami jako ludzie dają im powody do tego żeby potem do nich mówić ze sa jacy są i ze dają mandaty za durne sprawy. Sami jako ludzie nie dajemy im normalnie pracować bo ludzie się nudzą , siedzą w oknie lub mają garaż i mają w dupie to że oni mają inną pracę a nie wlepianie mandatów za tak banalne sprawy. Ten ktoś kto zaczął cała sprawę nie daje sobie tym nic do myślenia ? Jak teraz każdy się dowiedział ze mozna coś takiego zrobić to z czystej zemsty będą robić zgłoszenia. Bo przecież jak ja dostałem to czemu ktoś ma nie dostac ? Z takiego założenia wychodzą ludzie. Niestety taki mamy kraj. Nie obchodzi go ze w blokach mieszkają matki z dziećmi , chorzy , niepełnosprawni , opiekunowie starszych ludzi ? Chcą mieć jak najbardziej do wejścia. Dla mnie to normalne. Każdy powinien sobie pomagać a nie być chamem … Ktoś ten cały cyrk zaczął. Jest mi po prostu przykro ze mając takie piękne spokojne osiedle ktoś jest jaki jest.

  21. Każdy siedzi na dupie zamiast coś zrobić… Gdyby to mnie dotyczyło to już dawno bym coś z tym zrobiła . Niestety samo się nic nie zrobi.

  22. Do pani Oli – samo się nie robi. I na pewno nie od razu. Mieszkańcy chodzą w tej sprawie do administracji osiedla, ale mogą zapomnieć o wyznaczeniu miejsc parkingowych, za duża inwestycja, a na to nie wszyscy się zgodzą. Można w takim razie usunąć ten znak! Ale nie – tłumaczenie administracji jest takie – że wtedy każdy będzie parkował gdzie popadnie. Ciekawe – na trawniku pod oknem może? Albo na całej szerokości chodników? Czy gdzie? Będą parkować tam gdzie parkują, tyle że nie będą się bali, że znów stówa w plecy i 1 pkt karny! Bo miejsca są odpowiednie. Wystarczy odrobina chęci i dobrej woli administracji, żeby sprawę ruszyć.

  23. Administracja jak widać ma to w poważaniu . Ich to nie interesuje . Zebranie w gimnazjum i przedszkolu . I co wtedy ? Gdzie rodzice mają stawać auta i nauczyciele ? Mzk przyjeżdżać ? To nie rowziazanie. W jakich czasach my żyjemy ? To śmiechu warte . Gdyby nie ta szanowna osoba która to zaczęła dziś pewnie nie byłoby sprawy. Szkoda ludzi i ich portfeli…. Wielkie halo było jak w końcu nie powiem po ilu latach namalowali pasy na parkingu przy pralni a i tak idioci stają tak ze pożal się Panie Boże.

  24. skoncz kobieto brednie wypisywac. od tego jest Policja zeby karała za złe parkowanie i nie tylko , i chwała im za to

  25. Myślę, że wszyscy mieszkańcy powinni się zebrać i szturmem ruszyć do spóldzielni, albo obniżać czynsz o koszt kolejengo mandatu bo gdzie ja mam parkować? w centrum? bo TU płacę czynsz, bym mogła mieć zapewnione standarty życiowe TU właśnie! Trzeba się postawić i koniec! albo stawiać auta pod domem pana prezesa… ot… może wtedy dojrzy problem…

  26. Brawo Policja . Karać, karać i jeszcze raz karać za złe parkowanie

  27. Jak to jest, że dziś poljcia przejechała sobie i NIC nie zrobiła…a w zeszłym tygodniu posypały się mandaty…? to albo przestrzegamy prawa albo dziś NIE!!!

  28. Do : „do mieszkanka „. No chwała chwala Ale jak widać tu nie mieszkasz skoro ci to nie przeszkadza. Gratulacje.

  29. A ja tak myśle , żeby ściągnąć znak i będzie po sprawie , nie ma znaku , nie ma mandatu .

  30. Grażyna – to może trzeba coś zrobic w tej sprawie? zebrać ludzi np. w sobotę na parkingu przy pralni. Zebrać podpisy i nie odpuścić. Dziś też byly mandaty. Gdzie mamy parkować? tylko wspólne działanie może coś dać, bo za chwilę będziemy parkować na dworcowej…

  31. Nie jest tak prosto ściągnąć ten znak. Ja zastanawiam się nad jednym, czy to jest rzeczywiście interwencja ze zgłoszenia, czy akcja z inicjatywy policji? policjanci tłumaczą się, że oni nie chcą ale muszą – bo było zgłoszenie. Jak to jest w rzeczywistości?

  32. Wydaje mi się że to przez zgłoszenia. Wyraźnie powiedzielj. A policjanci to też ludzie. Nie można samemu zdjąć znaku bo jakaś p***a będzie siedziała w oknie i znów podpier****

  33. Albo tak mówią, by nie wyjść na potworów. Przez tyle lat nikt nie dzwonił, a teraz co dwa dni? myślę, że jest możliwość kasowania, to to robią.

  34. Kłamstwa, kłamstwa i kłamstwa nikt tam nie dzwonił. Sam byłem świadkiem (po tym jak dostałem 100 zł mandatu) jak przyjechała policja o godz. 23.00 żeby wlepić kolejne 5 mandatów pod blokiem nr 84. I jaki idiota uwierzy w to że ktoś dzwonił do nich o 23 aby przyjechali na interwencję? Po prostu Mikołaj się zbliża trzeba wyrobić normy aby na święta były premie. Niech Policja przyjedzie pokarać ludzi o godz. 730.-3.30 rano jak ludzie dzieci do przedszkola odprowadzają – gdzie mają stawać? Jeden na drugim? A spółdzielnia to już osobny temat – dla nich ważne jest tylko to aby zapłacić im w czynszu na pensje/

  35. obawiam się, że następna do kasowania mandatów będzie stara część osiedla Piastowskiego. Zlikwidowano parking na 100 samochodów na Zawadzkiego obok pętli autobusowej. Teraz deweloperka buduje tam blok. Za czasów Pana Prezydenta dogęszczono osiedle zabudową wielorodzinną.
    Wspaniale zaprojektowane 50 lat temu osiedle, gdzie do wczoraj (przed Panem Januszem) nie było problemów z parkowaniem. Teraz jest problem – nawet parking przy amfiteatrze jest niemal pełny.
    Gratuluję Panie Prezydencie! A Pan na jakim osiedlu mieszka?

  36. Mieszkam tyle ze samochód zostawiam w garazu lub na parkingu – miejscu do tego przeznaczonym , a nie na chodniku przed blokiem. Przestańcie wkońcu jeńczyć

  37. Cytat:
    Przełomowe dla kierowców orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy – mandaty za parkowanie wkładane za wycieraczkę są nieważne!

    Burzę rozpętała Marlena J., gdy dwa lata temu dostała z bydgoskiego Zarządu Dróg Miejskich nakaz zapłaty 50 zł. To kara za niewykupienie biletu w obejmującej śródmieście strefie płatnego parkowania. Kobieta postanowiła nie płacić i skierowała skargę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Argumentowała ją tym, że auto pożyczyła któremuś ze znajomych, a wezwanie rzekomo włożone za szybę samochodu musiał ktoś wyciągnąć, bo znajomy go tam nie znalazł. SKO odrzuciło skargę. Marlena J. odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. I sprawę wygrała!

    Sędzia Wiesław Czerwiński uzasadnia orzeczenie: „Wkładanie za wycieraczkę samochodu zawiadomienia nie można uznać za skuteczne. Takiego zawiadomienia nie przewiduje żadna cywilizowana procedura. To zarząd drogi obowiązany jest przeprowadzić w niezbędnym zakresie postępowanie dowodowe, a wymierzanie kar pieniężnych winno następować w drodze decyzji administracyjnej. Wymagają tego zasady demokratycznego państwa prawa.”

    Zdzisław Pietrasik, prezes WSA, uzupełnia: – W ten sposób nie można karać ludzi! Często jest tak, że wezwanie zmyje deszcz, albo ktoś je wyciągnie. I co wtedy? Kierowca dowiaduje się o postępowaniu egzekucyjnym kilka tygodni później, kiedy przychodzi wezwanie do zapłaty. To niedopuszczalne, wbrew przysługującemu obywatelowi prawa do obrony.

    Z orzeczeniem WSA zgadza się Aleksander Werner z Katedry Prawa Administracyjnego i Finansowego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie: – Włożenie mandatu za wycieraczkę nie spełnia przesłanki skutecznego doręczenie – mówi. – Przecież wykroczenie dotyczy konkretnej osoby, a nie samochodu. Porównując, można wskazać, że człowieka można zaaresztować, a samochód raczej trudno. Tezy wyroku z Bydgoszczy zasługują na uznanie.

    Jego zdaniem należy doręczyć wezwanie czy upomnienie tak, by mieć pewność, że ukarany adresat je odebrał. – Ciężar dowodu jest w tych sprawach po stronie zarządu drogi, nie obywatela – mówi Werner.

    Roman Dembek, dyrektor bydgoskiego Zarządu Dróg Miejskich, nie chce komentować decyzji sądu. Przyznaje, że nie wyklucza zmian w sposobie wystawiania mandatów. Dziennie w Bydgoszczy takie wezwanie do zapłaty otrzymuje 150 kierowców, we Wrocławiu i Łodzi – ok. 50, w Krakowie – ponad 200. Powiadomienia wtykane są przez pracowników zarządów dróg miejskich za samochodowe wycieraczki.

    Nikt nie prowadzi dokładnych statystyk, ale można przyjąć, że rocznie polskie samorządy wystawiają ponad milion mandatów.

    Szefowie komunikacji w innych miastach są w szoku. Jeśli bydgoski wyrok się uprawomocni, podobnych spraw w całej Polsce mogą być tysiące. Z gminnych kas znikną wtedy miliony. W samej Bydgoszczy wpływa od osób ukaranych mandatami 700 tys. złotych rocznie, w Poznaniu – prawie pół miliona.

    Strefy płatnego parkowania są w większości polskich miast wojewódzkich, a nawet powiatowych. Dochody z opłat za parkowanie są przeznaczane na budowę i remonty dróg. Godzina parkowania kosztuje średnio 2 zł. Kto nie zapłaci, za wycieraczką znajduje mandat formalnie nazywany „wezwaniem do zapłaty” lub „informacją”. Średnia wysokość kary to 50 zł. Jeśli nie zareagujemy na wezwanie, przyjdzie do nas poborca z urzędu skarbowego lub wejdzie nam na pensję.

  38. Na tym osiedlu trudno o garaż. O kupno jak u o wynajem. Więc gdzie stawiać auta ? Pod lidlem ?

  39. Do „Do Grażyna” – jak się ma garaż, lub się załapie na wolne miejsce parkingowe, to się nie rozumie tych, co wracają w nocy z pracy lub po innych zajęciach wieczorem do domu i nie ma wolnych miejsc aż do przychodni!

  40. to postaw samochód wtedy , kiedy jest wolne a potem idz sobie pieszo , jedz rowerem lub autobusem i problem z bani

  41. W bani to masz Ty … Szkoda mi ludzi. Bo za te mandaty byłby już znak. Jedna osoba w robi tyle nerwów . Przykro mi ze tacy ludzie mieszkają na tym osiedlu.

  42. Ja tez mieszkam i nie nazekam, a w bani to Ty masz …. . Przestań w koncu jenczyc

Dodaj komentarz