Frątczak : „Będziemy walczyć do końca”

09:02

21 września 2010

Jacek Białogłowy

kierownik działu sportowego  +48 68 4555 527

(Visited 524 times, 1 visits today)

Najbliższy współpracownik trenera Piotra Żyto, kierownik zawodów podczas pierwszego meczu finału Speedway Ekstraligi apeluje do kibiców o to, żeby nie skazywali Falubazu na straty w rewanżu w Lesznie. „Unia jest w wybitnej formie ale nie takie rzeczy działy się w sporcie” – mówi Fratczak pytany o szanse Falubazu w Lesznie.

Nawet jeśli Falubaz w Lesznie nie wygra to i tak, według Frątczaka, wicemistrzostwo Polski to bedzie duży sukces zespołu targanego róznymi przeciwnościami losu w trakcie sezonu. „A w ogóle to mimo niedosytu i rozczarowania po I meczu nie jesteśmy przygnębieni – pomogli nam kibice, którzy zrobili po meczu przy W69 coś niespotykanego na świecie” – mówi Frątczak w Radiu Zielona Góra. Wiceprezes stowarzyszenia ZKŻ miał na mysli tańce i śpiewy kibiców, którzy mimo porażki Falubazu podziękowali we wspaniały sposób naszej ekipie za cały sezon. „Aż się łezka w oku zakręciła” – stwierdził Frątczak.

Poniżej zapis audycji z udziałem Jacka Frątczaka i słuchaczy RZG 97,1 FM.

[audio:http://www.zachod.pl/wp-content/uploads/2010/09/fratczak.mp3|titles=Jacek Frątczak w Radiu Zielona Góa]
(Visited 524 times, 1 visits today)

4 myśli na temat “Frątczak : „Będziemy walczyć do końca””

  1. przegrana nie dziwi skoro przed meczem mowili ze ze srebro jest sukcesem, wniosek jest taki poprostu podlozyli sie sprzedawczyki z zieloenj zdechł pies falubaz

  2. sukces jak najbardziej ale dlaczego w tym dziwnym sporcie przegrywa się mecze kombinacjami z torem ? Po co przygotowuje się tor nie pod własnych zawodników tylko w taki sposób aby zaszkodzić rywalom ? Takie sztuczki zwykle obracają się przeciw gospodarzom – wybitny przyklad to Stal Gorzów. Skoro najlepiej jeździmy na przyczepnym torze to dlaczego robi się beton ? To jest naprawdę czarny sport !!!

  3. Apropos toru, to pomimo przegranej Falubazu, ja wolę oglądać właśnie takie zawody, ciekawe i emocjonujące do końca, aniżeli „podziwiać” doświadczonych zawodników walczących z motocyklem na łuku. Skoro jest planowana przebudowa toru, a sezon 2011 ma być przejściowy i nikt nie spadnie do I ligi, to proponuję w przyszłym roku trenować i zawody urządzać na torze być może nieco twardszym niż zwykle, ale równiejszym, bezpieczniejszym i sprzyjającym walce. Niech nasi zawodnicy od początku na takim trenują, „wjeżdżą” się w niego, a co najważniejsze – w trakcie sezonu NIE KOMBINOWAĆ z nawierzchnią i co spotkanie zmieniać taktykę. Tym sposobem jest szansa, że z czasem W69 ponownie będzie naszym ogromnym atutem, a i zawody będą ciekawsze.

  4. wam zawsze coś nie pasuje przecież ktoś przegrywa aby wygrał ktoś -wara od FAUBAZU -TYLKO FALUBAZ .

Dodaj komentarz