Połknęliśmy tę żabę – Stelmet wygrał z Nanterre i pozostanie w europejskich pucharach. W którym – to się okaże za tydzień.

20:23

30 stycznia 2018

Jacek Białogłowy

kierownik działu sportowego  +48 68 4555 527

Stelmet ENEA BC ZGóra wygrywa po horrorze z Nanterre92 85-82 w Lidze Mistrzów. Dzięki temu mistrz Polski na pewno pozostanie w pucharach i zagra na pewno w FIBA Europe Cup. W przyszłym tygodniu okaże się, czy awansuje jednak do Ligi Mistrzów FIBA. Ale to dopiero za tydzień…A dziś w hali CRS były ogromne emocje!

Początek meczu to lekka przewaga Francuzów. W 5 minucie prowadzą 12-7, a wtedy zaczyna się taniec Stelmetu. Przez 4 minuty mistrz Polski jest ścianą w obronie, a sam trafia raz za razem. Po zrywie 11-0 zielonogórzanie wychodzą na prowadzenie 23-17! Po 10 minutach zaś jest 23-19 dla gospodarzy.

Druga kwarta zaczyna się jeszcze lepiej. Kelati, Murić, Gecevicius i jeszcze raz Murić uderzają za trzy i Stelmet odjeżdża na 15 punktów. W 13 minucie prowadzi 37-22! Francuzi zatrzymani na linii 6,75, a to ich największy atut; niewiele mogą te zrobić pod koszem. Mistrz Polski zaangażowany, taktycznie świetnie ustawiony no i skuteczny. Do przerwy jest 43-31.

A potem Stelmet wyprawia takie rzeczy, że kibice wpadają w ekstazę. Mistrzowi Polski wpadają kolejne trójki, Francuzi nie istnieją przy twardej defensywie Stelmetu i mistrz kraju ucieka na 61-38po trójkach Koszarka i Geceviciusa i świetnych akcjach pod koszem Vlado Dragicevića. W końcówce Stelmet trochę poluźnił obronę i goście trochę odrobili strat, na co denerwował się trener Urlep. Po 30 minutach 64-48 dla mistrzów Polski.

Początek 4kwarty to ciąg dlaszy niemocy Stelmetu. A Francuzi idą za ciosem i schodzą błyskawicznie na 54-64. Strach zaczyna zaglądać koszykarzom Stelmetu w oczy. Pudła, straty, Koszarek łapie 4 faul, gra zespołu się rozsypuje. Nie wpadają trójki. Francuzi są blisko. W 36 minucie po trafieniu WIlsona już tylko 71-64 dla Stelmetu. Płyną kolejne minuty i nic się nie zmienia, a w 38 minucie Stelmet prowadzi tylko 73-71 i traci Koszarka, któy spada za 5 fauli! W końcówce jednak świetnie rozgrywa Kelati, ważne punkty zdobywa Dragicević, a na koniec przy 1 punkcie przewagi naszej ekipy dwa wolne trafia Zamojski. Goście mają 2 sekundy, ale Schaffartzik pudłuje i Stlemet wygrywa 85-82!

10 myśli na temat “Połknęliśmy tę żabę – Stelmet wygrał z Nanterre i pozostanie w europejskich pucharach. W którym – to się okaże za tydzień.”

  1. Brawo Panowie !!! Ale trzeba jeszcze popracować nad chłodną głową. Nie zawsze trzeba „walić tróję” choć czysta pozycja. Gacek chyba się trochę zagotował pod koniec. Teraz CEZ i mamy to !!!

  2. Ból głowy. Ale już przechodzi, bo JEST WYGRANA! chociaż 4 kwarta to był horror i niesamowite emocje. Wielkie dzięki,teraz ostatni, pewnie najtrudniejszy mecz. Damy radę.

  3. Nie wierzyłem w Kelatiego a on w końcówce gra na jedynce niczym profesor. Brawo ! Mam nadzieję że Muric będzie kąsał także pod koszem a nie tylko z dystansu. Brawo drużyna brawo trener ! Brawo kibice !

  4. Niedopuszczalne zachowanie w ostatniej kwarcie.Gratulacje za pierwsze 3 kwarty.Ostatnia kwarta wręcz skandaliczna !!! Liczę na kostruktywaną reakcję trenera Urlepa.Bo takie sytuacje nie mogą mieć więcej miejsca.Prawie udało się przegrać na własne życzenie.

  5. Ale też gwoli sprawiedliwości skuteczność za trzy w pierwszej połowie była niespotykana od lat. Jak przestaliśmy trafiać a zaczęli Francuzi zrobiło się gorąco w końcówce. Na szczęście zastal wytrzymał końcówkę i jesteśmy ciągle w grze ! Gecavicius co mecz notuje takie głupie straty. Ok asystuje świetnie, trochę gorzej z rzutami dystansowymi ale najbardziej irytują proste straty które kończą się kontra i punktami rywali a dziś szybka i celna trójka w końcówce meczu. Koncentracja martynasa w pierwszej kolejności do poprawy !

  6. Panie Jacku, na konferencji była mowa o ewentualnym kolejnym rywalu po wyjściu z grupy. To nie jest tak jak przedstawiono to na konferencji. Rywal zostanie wylosowany spośród trójki zwycięzców z pozostałych grup. Pewne pierwszego miejsca jest AS Monaco, drugą drużyną najprawdopodobniej będzie, jeśli nie zaliczy wpadki w dwóch pozostałych meczach Iberostar Tenerife z Mateuszem Ponitką w składzie. Banvit ma jeszcze mecz z SIG Strasbourg, z Dee Bostem w składze, ewentualna porażka przy jedoczesnym zwycięstwie Movistar Estudiantes w meczu w Wenecji, powoduje spadek Banvitu na drugie miejsce, a grupę wygra zespół z Hiszpanii.
    Byle nie trafić na Monaco, narazie golą wszystkich jak leci..

  7. Dobrze ze nie trzeba mowic. Uwazam ze wsparciem i krzykiem wskrzesilismy druzyne w koncowce. Basket to 40 minut nie 30 – Caly Team uznal wygrana juz w koncowce 3 kw. Wyciagnac wnioski i lupiemy dalej. Ciekawy mecz. Przy pelnym koncentracji druzyny nie ma mocnych na ZG. Swietna skutecznosc, wymiana pilki, minimalizacja kozla, zmiana krycia, inteligentna gra (…) oczywiscie bylo kilka szkolnych bledow… BRAWO Team. BRAWO Panie Trenerze. BRAWO JJ. Tak trzymac i szlifowac kamien (Diament ?)

    Erpe: Co do 2 etapu to daleka droga „Myslal indyk o niedzieli a w sobote …. „. „bramborový knedlík” to nie leszcz z podworka gra u siebie moze byc roznie.
    Dalej. Co do kolejnego etapu rozgrywek Basketball Champions League, proponuje zerknac w regulamin, ktory jasno mowi o ustawieniach par Gruba A vs B (pozycje 1-4) oraz C vs D (pozycje 1-4). Monaco jest w A a my gdzie ?
    pozdrawiam

  8. @olson_ZG Oczywiście wyjście z grupy to jeszcze nic pewnego, ale patrząc na grę w BCL można być optymistą i ja nim jestem przed spotkaniem z Czechami. Zawodnicy niech się koncentrują na najbliższym spotkaniu, ja jako kibic mogę myślami trochę wybiegać do przodu i zastanawiać się co będzie w przypadku wyjścia z grupy. A no właśnie, kilka słów o tym co będzie dalej.. Nie wiem jaki regulamin czytałeś ale raczej nie obecnej edycji BCL, ewentualnie błędnie zrozumiałeś zapisy dotyczące układu par w play-off. Chętnie wyjaśnię sposób dobrania przeciwników w kolejnej fazie. Drużyny z pierwszych miejsc spotkają się w dwumeczu z drużynami z miejsc czwartych. Drużyny z miejsc drugich zagrają z drużynami z miejsc trzecich. Przeciwników wybierze losowanie w którym obowiązywać będzie zasada mówiąca o tym, że drużyny z jednej grupy nie mogą trafić na siebie. Drużyny z miejsc 1. i 2. drugi mecz zagrają u siebie. Mam nadzieję, że jasno to przedstawiłem.
    Zatem szansa na mecz z Monaco istnieje, choć dużo ciekawiej było by zagrać z Banvitem prowadzonym przez Filipovskiego lub Teneryfą której jednym z liderów jest Mateusz Ponitka.

Dodaj komentarz