Wokół miasta: W trosce o Liliowy Las [WIDEO]

17:49

31 stycznia 2018

Janusz Życzkowski

Z-ca redaktora naczelnego,
Radia Zachód S.A. ds.
Radia Zielona Góra,
red. publicystki i internetu
fb.com/janusz.zyczkowski

Dziś odwiedzamy Liliowy Las i mieszkańców, którzy obawiają się o jego przyszłość. Sprawdzamy co budzi niepokój mieszkańców i rozmawiamy o problemie utrzymania leśnych terenów na terenie miasta.

14 myśli na temat “Wokół miasta: W trosce o Liliowy Las [WIDEO]”

  1. Dramat, dwóch Panów mieszkających w sąsiedztwie lasu, wiedzących i znających się na wszystkim „wielcy fachowcy” marnują się tutaj na prowincji, do stolicy, w ministerstwie znajdą się pewnie wolne stanowiska, dla wybitnych znawców wszystkiego. A po oglądnięciu audycji to agencje wywiadowcze będą marzyły, żeby posiadać w swoich szeregach takich asów. Przy swoich posesjach Panowie najlepiej wycieli by wszystkie drzewa, bo zacieniają im ogrody, i tam już luki w drzewostanie nie przeszkadzają . A tą ścieżką, ojj szlakiem turystycznym , przepraszam wywożą do lasu skoszoną trawę ze swoich posesji, szkoda, że nie zrobili zdjęć. Pozdrawiam.

  2. Wiem z własnego doświadczenia. Jeżeli zapewniają mieszkańców, żeby się nie niepokoili, to już pewnie ktoś ten teren kupił i zapłacił za zrobienie mpzp pod swoje potrzeby. Powstanie coś uciążliwego i ceny okolicznych domów spadną do dziesięciu procent obecnej wartości. Polska, to nie USA. Gdy w Polsce rada miejska obraduje, to nikt nie może spać spokojnie.

  3. raculka pewnie następna , duzo powalonych drzew , zeby tylko nikt na glupi pomysl nie wpadl !

  4. Pan leśniczy nie powinien się wypowiadać na tematy na których się nie zna. Jeżeli leśniczy się wypowiada na temat zieleni miejskiej, to tak, jakby rzeźnik się wypowiadał na temat zwierząt domowych. Jeżeli pan leśniczy jest z PO, to mógłby raczej robić za fachowca, który może coś na temat przekrętów jakie widzimy w rządzonej przez PO Warszawie opowiedzieć. Na tym Platforma Obywatelska się zna. To są politycy, którzy nie zajmują się polityką w myśl zasady: „nie róbmy polityki, róbmy w konia”.

  5. Przepraszam, że nie było mnie na spotkaniu ale widocznie Panowie, którzy zaprosili TV nie chcieli, żeby słuchacze usłyszeli z jakich powodów zostały przeprowadzone prace na terenie tzw. liliowego lasu, tylko przedstawili swoją wizję, a mnie niestety nie powiadomili o spotkaniu.
    Po ostatnich wichurach jakie nawiedziły zachodnią część kraju (Ksawery i Grzegorz), w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców, którzy korzystają z uroków terenów leśnych, oraz sanitarny stan lasu zostały podjęte działania mające na celu usunięcie skutków jakie wyrządził huragan na terenie lasu. W pierwszym etapie prac wycinano wyłącznie drzewa wywrócone, złamane, z uszkodzonym systemem korzeniowym oraz martwe. W drugim etapie prac, drewno pochodzące z wycinki jest zrywane( zwożone) z lasu specjalistycznym sprzętem leśnym do drogi leśnej, po czym układane w stosy. Drewno jest mierzone i gotowe do sprzedaży i wywozu. Dopiero po zakończeniu prac i wywozie drewna z lasu Zakład wyrówna drogę, która służy wyłącznie do poruszania się pojazdów mechanicznych służb: leśnych, miejskich oraz pozostałych służb specjalistycznych. W miejscach, gdzie powstały luki w drzewostanie po wycince uszkodzonych i martwych drzew wykonamy nasadzenia. Wszystko to zostało dwukrotnie powiedziane na spotkaniach, które odbyły się na terenie lasu oraz wysłano pismo informujące o pracach dla w/w zainteresowanych mieszkańców.
    Leśniczy lasów komunalnych m. Zielona Góra.

  6. Miarą kultury narodu jest jego stosunek do przyrody. O poziomie kultury Polaków, świadczy, na przykład, wycięcie około 2000 roku przez Nadleśnictwo Torzym tak zwanej „Katedry” w Garbiczu. „Katedrą” nazywany był przez Niemców kilkusetletni Las Bukowy otoczony z trzech stron kilkudziesięciometrową stromą skarpą, a z czwartej strony jeziorem. Pnie i korony gigantycznych buków o pierśnicy dochodzącej do 10 m tworzyły wnętrze przypominające średniowieczną katedrę. Pierwszy raz Las Bukowy w Garbiczu wzmiankowany był w Botanicznym Roczniku Just’a z 1877 z powodu rosnącej w nim mięty jabłkowej, co świadczyło o łagodnym klimacie Garbicza. Przed wojną w „Katedrze” odbywały się koncerty chórów z Garbicza, Torzymia i okolic. Fotografia na pamiątkę festynu śpiewu latem 1908 roku w Lesie Bukowym tzw. „Katedrze” w Garbiczu:
    http://spg.beepworld.pl/files/Historia/gesangverein.jpg

  7. Inne ważne kulturowo miejsce na terenie Natura 2000 Rynna Jezior Torzymskich. Miejsce w przypałacowym parku gdzie stał belweder. Rosły tu perskie bzy, których sadzonki kosztują w Niemczech po 50 euro. W czasie rządów PO leśnicy wycieli stary zabytkowy park dębowo-bukowy razem z tymi bzami. Wycięli wiosną w okresie lęgowym ptaków nie zważając, na pachnicę dębową i Naturę 2000. Wiadomo, leśnicy się znają. Miejsce wyciętego parku w którym stał belweder:
    http://spg.beepworld.pl/files/Rok2015/15sarna.jpg

  8. Jeszcze inne miejsce na terenie Natura 2000 Rynna Jezior Torzymskich. Miejsce naprzeciwko Garbiczówki. W czasie rządów PO leśnicy wycieli tu wiosną w okresie lęgowym ptaków las nie zważając na gniazdujące ptaki i Naturę 2000. Pozostawili niewielkie drzewo robinii w którym zauważyli dziuplę dzięcioła. Jednak wystawione na silne słońce w wyciętym lesie potomstwo dzięcioła nie miało szans przeżyć. Wiadomo, leśnicy się znają.
    Dzięcioł duży samica naprzeciwko Garbiczówki na pozostawionym z wycinki drzewie:
    http://spg.beepworld.pl/files/Rok2015/15dzeciol.jpg

  9. O tych pracach wiadomo było wcześniej. Na stronie GIL Jędrzychów można o tym przeczytać było już dawno. Nie róbcie afery, gdzie jej nie ma. Normalne prace, a tu zadyma w mediach PiS, jakby las spłonął i zostały zgliszcza. Co się dzieje z ludźmi, wszystko im przeszkadza i na wszystkim się znają:(

  10. Tekst stulecia. Akwen wodny (Dzika Ochla) wizytówką Zielonej Góry wszyscy chcą zobaczyć. Koło domu wycinać kawałek dalej broń Boże. PRL wiecznie żywy jak słucham tych 2 Panów to jak bym aktyw PZD słuchał na swoim ogrodzie. Cała Zielona Góra tu przyjeżdża, a ja się pytam gdzie to w ogóle jest.

  11. @Anka – „Co się dzieje z ludźmi, wszystko im przeszkadza i na wszystkim się znają.”

    Nie twierdzili, że się na wszystkim znają. Pokazali tylko, co każdy widzi. Miejski park leśny został potraktowany jak las produkcyjny. Priorytetem było pozyskanie drewna na sprzedaż, a nie zachowanie walorów estetycznych lasu. Zobacz jak ta ścieżka jest rozjeżdżona. Potrzeba teraz więcej pieniędzy na doprowadzenie tego lasu do porządku, niż było warte pozyskane z niego drewno. Wygląda to na celowe niszczenie, aby później powiedzieć, że tam nie ma żadnego lasu i w mpzp teren przeznaczyć pod budownictwo.

  12. Ludzie, pilnujcie sprawy, bo wam ten las w mpzp przeznaczą na co innego, a radnym przed głosowaniem powiedzą, że tam nie ma żadnego lasu. Tak zrobili w Garbiczu z najpiękniejszym w województwie odcinkiem dróg rowerowych długości ok. 1,5 km nad brzegiem jeziora. Dla mieszkańców wsi droga ta była utwardzona przez rodzinę von Risselmann w drugiej połowie XIX wieku i latami dobrze służyła wszystkim. W pierwszej dekadzie XXI wieku była oznaczona na mapie dróg rowerowych powiatu sulęcińskiego. Jest opisana w polskich i niemieckich przewodnikach turystycznych, oraz licznych sprawozdaniach z podróży. Najpierw sprzedali 1,5 km drogi osobie prywatnej, a później osoba prywatna zapłaciła za sporządzenie mpzp bez tej drogi. Klient płaci, klient wymaga. Urbaniści musieli poprawić wersję mpzp z drogą na versję mpzp bez tej drogi, a radnym powiedzieli, że tam nie ma żadnej drogi. Tak wyglądała ta droga jeszcze nie tak całkiem dawno:
    http://garbicz.beepworld.de/files/fahrradweg.jpg

  13. Radny z Platformy Obywatelskiej obwinia Ksawerego, a z wpisów internautów wynika, że chodzi tu o Kubickiego. Jestem przekonany, że sprawa w niedalekiej przyszłości się wyjaśni.

Dodaj komentarz